Pocztówka z Okuninki

Stan wód Jeziora Białego

Krystalicznie czysta woda, naturalny jod, piaszczyste plaże, ciepła woda, specyficzny mikroklimat – tak, Jezioro Białe przyciąga tymi wszystkimi atutami setki tysięcy turystów każdego roku. Ale historia tego akwenu jest zdecydowanie dłuższa i liczy sobie co najmniej kilkaset tysięcy lat. Wody jeziora posiadają pierwszą klasę czystości (chociaż to może się wkrótce zmienić, ze względu na intensywny ruch turystyczny). Powierzchnia jeziora to około 106 hektarów. W najgłębszym punkcie jezioro liczy sobie 33 m. Objętość jeziora to około 15 tys. metrów sześciennych. Wody jeziora mogłyby utworzyłyby sześcian o boku około 24,5 m. Wydaje się niedużo prawda?

Jezioro Białe w latach 70
Czym Okuninka i Jezioro Białe zawdzięcza swoją wyjątkowość? Atutem jest bez wątpienia położony w pobliżu Sobiborski Park Krajobrazowy, wysoka lesistość i bezprzykładna kameralność. Możliwość bezpośredniego obcowania z naturą, to wabik który przyciąga turystów z najdalszych zakątków Polski.

Do lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia miejsce to nie wyróżniało się niczym szczególnym. Dopiero konieczność zorganizowania miejsc rekreacyjnych dla intensywnie rozwijających się zakładów pracy z ówczesnego województwa chełmskiego zmotywował władze do wybudowania pierwszych ośrodków wypoczynkowych.

Jezioro Białe w latach 80
Zwiększony ruch turystyczny przyczynia się stopniowego, acz regularnego pogarszania się jakości wody w jeziorze. Pierwotnie wody Białego były tak czyste, że nadawały się do picia. Zmieniło się to w latach osiemdziesiątych.
Problem jest znany od lat i władze z różnym skutkiem próbują go rozwiązywać. Najnowsze pomysły to ograniczenia związane z wydawaniem pozwoleń na użytkowanie motorówek.

3 myśli nt. „Stan wód Jeziora Białego”

  1. Uważam, że władze powinny zrobić coś w kierunku zapewnienia równowagi biologicznej w jeziorze. To co się teraz tam dzieje, woła o pomstę do nieba.

  2. Z tą krystaliczną czystością Białego to chyba jakiś żart. Jezioro już dawno nie ma pierwszej klasy czystości. Jego przejrzystość z jakichś 5 spadła do półtora metra. Na dnie widać coraz mniej piasku, bo z roku na rok osadza się coraz więcej mułu. W weekend motorówki jeżdżą non-stop, czasami dwie na raz. Coraz bliżej brzegu zresztą. A wody jeziora cofnęły się kilka metrów, więc na pewno nie ma już ono 106 ha. Wątpię, czy ma 100. A jeśli nie, to motorówki nie mają prawa po nim pływać. Mówiąc krótko, jezioro umiera i bez podjęcia radykalnych kroków niedługo trzeba je będzie rekultywować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *